|
Blog > Komentarze do wpisu
18+ ciąg dalszy... ale nie tylko :)Czyli tym razem moje ulubione piwo Lubuskie wykorzystałam w celach kulinarnych :)
Na początek dnia, przywitał nas śnieg i psica radosna z tego powodu. ![]() Był więc pobyt na polu, zabawa z psem a potem przystąpiłam do gotowania, które tak naprawdę zaczęło się dzień wcześniej. Dzień wcześniej bowiem, umyłam zakupionego kurczaka i włożyłam go do rękawa do pieczenia wraz z zawartością butelki piwa miodowego. Zawiązałam i na noc zostawiłam. Koło 12 w południe kurczaka wyjęłam i nabiłam na puszkę po piwie ..wypełnioną piwem lubuskim ciemnym miodowym, a jakże by inaczej.Obsypałam solą i pieprzem. Piekarnik rozgrzałam do maksimum. Wstawiłam nabitego kurczaka, po 30 minutach zmniejszyłam temperaturę do 200 C i tak kurczak piekł się przez kolejne półtorej godziny. Rumieniąc się, pijąc soki z piwa. W między czasie obrałam kilogram szarej renety, włożyłam je wraz z masłem solony ( ok.pół kostki) do garnka i rozgotowywałam powoli, a pod koniec na mocniejszym ogniu lekko podpiekłam. Kurczak podany na stół prezentował się pysznie, jeszcze lepiej smakował podany wraz z jabłkami właśnie. Zacny to był obiad. Składniki:
![]() niedziela, 13 lutego 2011, dyrdymalki
""
TrackBack
Komentarze
usmiecham-sie
2011/02/13 10:14:34
I kluska! :) Uwielbiam ją!!
2011/02/13 11:22:57
dobre,dobre - kurczak niczym mroczny pal azji nabity na puszkę z piwem!
2011/02/13 17:23:31
uwielbiam kurczaka tak przyrządzonego. jak byłam na studiach to bardzo często sobie przygotowywaliśmy ten przysmaczek. Wiadomo - u studenta piwa dostatek, a na kurczaka gdzieś się tam uzbierało :) :) :)
2011/02/13 18:57:25
A mnie to 18+ zmyliło i nie zajrzałam ;)
Widzę, że i Ty kurczaka zrobiłaś. Ciekawe kiedy przyjdzie pora na mnie |
![]()
![]()
![]() ![]() |