niedziela, 20 maja 2012
Kochani Czytelnicy, zapraszam pod nowy adres: Ten blog zostaje otwarty i taki już będzie, ale nowe wpisy pojawiać się będą pod nowym adresem. Zapraszam!
czwartek, 17 maja 2012
Wczoraj miałam w lodówce kawałek świeżej łopatki wieprzowej i brak pomysłu na obiad. Wyjęłam mięso, umyłam i zaczęłam kroić.Kroić nożem, który ostatnio dostałam od Makro Cash & Carry do testów. I tak kroiłam i kroiłam w coraz mniejsze kawałeczki, aż wyszły takie malutkie kawałeczki [super ten nóż - opowiem o nim niedługo ]. I doszło do mnie, że nie wiem co zrobić z tym mięsem. Przeszukałam szafki,półki zakamarki i na myśl przyszło mi coś .. pysznego, pełnego zapachu.... I tak pod ręce wchodziły mi kolejne składniki i tak powstało to danie obiadowe, które zniknęło w mgnieniu oka. ![]() Wieprzowina z imbirem i sezamem
Mięso kroimy w drobne kawałeczki. Cebulę, czosnek obieramy i kroimy w piórka. Imbir obieramy delikatnie łyżeczką i kroimy drobniutko. W woku rozgrzewamy olej rzepakowy ( ok.3 łyżek ) i przesmażamy na nim cebulę, czosnek oraz imbir, gdy cebula się zeszkli zdejmujemy wszystko na talerz. Na rozgrzanego woka wlewamy pozostały olej i dajemy mięso wieprzowe i szybko je przesmażamy. Po chwili dodajemy cebulę z czosnkiem i imbirem, wszystko razem przesmażamy i dodajemy sos do woka, łyżkę sosu sojowego, pokrojonego w paseczki pora i smażymy wszystko. Makaron przygotowujemy wg receptury na opakowaniu. ![]() Na talerzu układamy gorący makaron na to nakładamy wieprzowinę oraz zieloną cebulkę i posypujemy sezamem. Smacznego !
środa, 16 maja 2012
Wreszcie popadało, ba nawet polało ! Wszystko się zieleni i wyłazi do góry, sama radość! W naszym miasteczku targ odbywa się w każdy poniedziałek wielki i pełen rozmaitości, od mebli do sadzonek, przez koszyki i starocie. Jest jedno ale... po paru wpadkach ogrodniczych przysięgłam sobie sadzenie wrażliwych sadzonek PO zimnej Zośce, czyli mogę zaczynać we wtorek. Trudno, rozsada pomidorów przenocuje w domu. Wracam więc znowu do moich łamigłówek, co się z czym lubi, a z czym nie znosi. Pomidory nie cierpią sąsiedztwa kapustnych, ziemniaków i koperku Ponieważ
parę razy piękne wysokie pomidory
rozchorowały się na zarazę ziemniaczaną
i padły, w tym roku miało pomidorów
nie być... Ale U. wyhodowała śliczną
rozsadę Koralików ( małe, czereśniowe, niebiańskie w smaku
), więc zaryzykujemy, a ja dołożę żółte
maluchy jak gruszeczki. Posadzę je koło
szparagów i w pobliżu agrestu. Obok mamy już dobrych sąsiadów czyli grządkę " rosołową " tzn. pietruszkę, cebulę siedmiolatkę, marchewkę i pory. I wszechobecne u nas nagietki i aksamitki. Po drugiej stronie ścieżki koraliki będą posadzone na ziemi przykrytej ogrodniczą włókniną, a do towarzystwa dostaną bazylię i czosnek. Oczywiście nagietki i aksamitki, w których cudowne moce święcie wierzę, już na nie czekają rosnąc wzdłuż grządek. Pamiętajcie, że jeżeli palicie papierosy, to nim zbliżycie się do pomidorów - myjcie ręce. Te mądre roślinki nie znoszą tytoniu, bo łapią od niego choroby! Jeżeli macie miejsce pod różami - posadźcie i tam małe pomidorki. Są i śliczne, i pożyteczne, bo zwalczają czarną plamistość liści! A.
A to nasze .. czereśnie :)
nasz agrest
boćwinka biała i czerwona
nasza sałata
i ziemniaki Miłego dnia !
wtorek, 15 maja 2012
W dzisiejszym wydaniu Palce Lizać - dodatek do Gazety Wyborczej, ukazał się mój przepis wraz ze zdjęciem. ![]() Niestety znowu pomylono moje imię .. no cóż .. powinnam się do tego przyzwyczaić już pewnie :)
poniedziałek, 14 maja 2012
Kochani, zapraszam na prosty konkurs :) Do wygrania książka: Codzienność w Toskanii, autorstwa Frances Mayes, nowa. A zadanie dla Was: Proszę zostawcie w komentarzu informację o ulubionej przez Was książce. Proszę o tytuł, autora i o czym jest książka. Chętnie jeśli będzie to książka kulinarna lub o okolicach związanych z jedzeniem, spokojnym życiem, ale oczywiście nie koniecznie. Czas na zostawienie komentarza do dnia 24.05.2012. Książkę wyślę do wybranej przeze mnie osoby listem poleconym na terenie Polski.
niedziela, 13 maja 2012
Wczoraj wieczorem wracając z Warszawy jadąc autobusem sprawdzałam zawartość torby, którą dostałam od firmy Kamis na zakończenie Food Blogger Fest. Uwagę moją przykuł młynek z przyprawą do dań słodkich. Zapach mnie rozbroił i od razu zaczęłam kombinować w myślach do czego użyć jego zawartości.
Dzisiaj o poranku wstałam, ruszyłam do kuchni i tak też powstał ten deser, który szczerze mówiąc został zjedzony na drugie śniadanie.
Wiosenne owoce pod kruszonką
![]() Rabarbar obrałam i pokroiłam w małe kawałeczki, ułożyłam na dnie naczynia. Potem w ruch poszły truskawki umyte i obrane z listków, pokrojone w plasterki, do tego jeszcze jabłko pokrojone w plasterki. Przygotowałam kruszonkę - zagniatając ze sobą masło, mąką i cukier brązowy. Posypałam kruszonką całość, obficie posypałam przyprawą do dań słodkich Kamis i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 C i piekłam przez 20 minut. ![]() Po czym zadzwoniła Przyjaciółka spakowałam formę i pojechałam w odwiedziny. Wszystko szybko zniknęło, zdjęcia brak bo aparatu nie zabrałam :) ![]() Całość była pachnąca i cudowna w smaku, orzeźwiająca dzięki skórce cytrynowej, pachnąca dzięki cynamonowi, kardamonowi i goździkom i owocom tak pysznym i wiosennym.
Wiem, wiem rozwiązać konkurs miałam przedwczoraj, ale wczorajszy wyjazd do W-wy pokrzyżował mi plany. ![]() Wygrały dwa pomysły (każda z osób dostanie po 1 miseczce) Szefkuchni.pl wybrał : Zdrowiej A ja sobie wyobraziłam babski wieczór filmowy. Kilka najbliższych koleżanek, pszeniczne piwo, komedie romantyczne albo filmy bollywood i kolorowe miseczki w kształcie serca wypełnione równie kolorowymi, prostymi, zdrowymi przekąskami: Przekąska pierwsza - gotowane na parze zieloniutkie edamame (fasolki sojowe) z morską solą, Przekąska druga - biały domowy popcorn, czyli ziarna kukurydzy uprażone w przykrytym pokrywką garnku na dwóch albo trzech łyżkach oliwy z oliwek, z odrobiną soli morskiej. Przekąska trzecia (gdyby znalazła się trzecia miska) - mieszanka zblanszowanych migdałów, nerkowców i orzechów włoskich uprażonych na suchej patelni, po czym skropionych sosem sojowym żeby nabrały słonawego smaku. oolah@wp.pl Read more: http://smaczliwkowo.blox.pl/2012/04/Pizza-pieczona-na-kamieniu-i-KONKURS.html#ixzz1uk16PKpE a ja wybrałam: Pieczone orzeszki w chrupkiej panierce z cynamonem. Jestem zachwycona tą "przegryzką" która fantastycznie wyglądałaby w miseczce serduszkowej. Pyszne orzeszki od których ciężko się oderwać, do tego mega szybkie wykonanie. Przepis podpatrzony u Dorotki. Składniki: 50dag różnych orzechów ( migdały, nerkowce, orzechy kalifornijskie) 1 białko 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii pół szklanki brązowego cukru 1 łyżeczka cynamonu Białka ubijamy (ale nie na sztywną pianę), pod koniec dodajemy ekstrakt z wanilii. Dodajemy cukier, cynamon i mieszamy wszystkie składniki. Wrzucamy orzeszki (bez skórki np. migdały) i dokładnie mieszamy aby każdy orzech był pokryty masą. Na blachę kładziemy papier do pieczenia i wysypujemy na niego orzechy. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 120stopni przez 1-1,5 godziny- ( u mnie wystarczyła 1 godzina) co jakiś czas mieszając i rozdzielając orzechy. milady10@tlen.pl Read more: http://smaczliwkowo.blox.pl/2012/04/Pizza-pieczona-na-kamieniu-i-KONKURS.html#ixzz1uk1FCbF1 Wszystkim dziękuję za udział, a Zwycięzców proszę o przesłanie adresów do mnie emailem.
piątek, 11 maja 2012
Wczoraj kupiłam 25 dkg polskich truskawek, jeszcze nie mają niestety smaku żeby zjeść ze smakiem. Postanowiłam więc zapiec je pod kruszonką. Truskawki pod kruszonką
![]() Truskawki należy ułożyć w naczyniu do zapiekania. Pozostałe składniki włożyć do jednej miseczki i palcami połączyć ( mają być grudki ) . Wstawić do piekarnika i piec w temp. 180 C przez ok. 10 minut. Uwaga ten przepis uzależnia :) ![]() Uwaga ten przepis uzależnia :)
czwartek, 10 maja 2012
Przed chwilą zjadłam taką kolację .. boski smak .. więcej już jutro, bo po dzisiejszej wizycie w Krakowie padam .. ![]() boskie ..
wtorek, 08 maja 2012
Ostatnio mleko kokosowe znowu rządzi u mnie w domu, tym razem przygotowałam z nim owsiankę na śniadanie. Owsianka z kokosem
![]() Do formy wsypałam płatki, zarodki oraz pokrojone daktyle, obrany i pokrojony w cząstki rabarbar oraz łyżkę brązowego cukru, całość wymieszałam. W garnuszku rozmieszałam mleko, jajko, mleko kokosowe i taką mieszanką zalałam płatki.Na samym końcu całość posypałam resztą brązowego cukru. Po wyjęciu z piekarnika posypałam całość domowym cukrem waniliowym i dodałam suszone daktyle. Zapiekłam w piekarniku w 180 C przez 20 minut, aż całość ładnie się zarumieniła. |
O autorze
Zakładki:
Dieta
Kulinarne
Moje
O blogu / Kontakt
Tagi
![]()
![]()
![]() ![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||