Kiedyś próbowałam innych diet, ale wszędzie na śniadanie, było coś na zasadzie ;) jeden plasterek wędliny, listek sałaty, jajko i kawa.
Aż trafiłam na
Dukana, który daje pełne pole do popisu można na ciepło, można na zimno - cud miód na początek dnia.
Dzisiaj na
śniadanie w fazie II było tak:
1 kromeczka
Chleba Dukanowskiego 3 łyżki białego sera 3% z łyżką jogurtu
kilka plasterków łososia wędzonego
pół ogórka konserwowego
cytryna do łososia
smaczne i szczerze mówiąc więcej już nic bym nie zmieściła :)
A! chleb zrobiłam przed Świętami, po wystygnięciu pokroiłam w kromki i .. zamroziłam .. i teraz wyjęłam jedną kromkę włożyłam do opiekacza, opiekłam z dwóch stron i gotowy ciepły pyszny chrupiący chlebek na śniadanie jak znalazł.
Dobrego dnia Wam życzę.