Zimny poranek, pierwsze skrobanie szronu z szyby auta rano. Zimno, mgły po prostu jesień pełną gębą.
A w południe słońce, ale chwile wcześniej zamarynowałam piersi z kurczaka w
harissie* mojej ulubionej od czasu kiedy dawno temu byłam w Tunezji. Uwielbiam jej ostry smak, a mięso marynowane jest genialne.
Bierzemy, więc pierś z kurczaka i kroimy w płatki takie na grillową patelnię. Harrisy ilość niedużą mieszamy z łyżką oleju i tym zalewamy mięso, porządnie mieszamy jedno z drugim i zostawiamy na maks. 10 minut. Smażymy na patelni grillowej. Do tego zrobiłam kuskus z ząbkiem czosnku.
I zjadłam szybko w przerwie w pracy na tarasie grzejąc się w promieniach słonecznych .. hmm.. grzejąc .. nie chyba jednak nie ;)

*
Harissa czyli :Harissa – ostra, używana w Tunezji i Libii pasta wytwarzana z papryki chili i czosnku, często też z kolendrą, kminkiem zwyczajnym i kminem rzymskim (kuminem) oraz/lub dodatkiem oliwy. Może także zawierać pomidory. Tradycyjny dodatek potraw kuchni tunezyjskiej i innych krajów Maghrebu. Harissa sprzedawana jest przeważnie w tubkach i puszkach. Używana jest głównie jako dodatek do kuskusu, makaronów, kanapek i zup.
Ciekawostką jest fakt, że ostrość harissy maleje wraz z ilością oliwy,
której się do niej doda. Arabowie w ten sposób regulują ostrość
przyrządzanych przez siebie potraw. Ma to sens, ze względu na fakt, że
odpowiadająca za ostrość papryczek chilli kapsaicyna jest rozpuszczalna w tłuszczach (i alkoholu).
Harissa jest również tradycyjnym daniem Armenii.
skopiowane z Wikipedii